Lidka i zwierzyniec

Lidka
Milo, Sigma, Mysza

Z agility zetknęłam się po raz pierwszy szukając szczeniaka.   Patrząc jak przewodnicy ze swoimi psami pokonują tor przeszkód wydawało mi się to takie proste i łatwe. :lol: Bieganie nie jest moją ulubioną dyscypliną, ale  postanowiłam spróbować.  I choć agility nie okazało się wcale łatwe i proste, szczególnie dla „zielonego” właściciela psa z ADHD, wciągnęło mnie na dobre . :mrgreen:

 

Obecnie trenuję z 3 psami: Milo – parson russell terrier, Sigmą i Myszą, obie suczki rasy border collie.
Milo to już doświadczony pies, z którym przeszłam długą drogę szkoleniową, nie tylko agilitową. Osiągnęliśmy klasę A3, ale jeszcze wiele się musimy nauczyć.

Milo od 10.2012 r. trenuje głównie z Anetą.  8-) Debiut zaplanowali na maj 2013 r.

 

Nowe oblicze agility poznałam, kiedy w 2011 r. otworzyła się przede mną możliwość biegania z borderami. Obie sucze nastawione na pracę z człowiekiem.
Mysza, trudniejszy zawodnik. :) Na razie laury zbiera w OBI z Agą Żabińską :) .
Ma również historię agilitową, biegała już  z kilkoma przewodnikami. Dzięki swojemu doświadczeniu i cwaniactwu ;) doskonale  daje sobie ze mną radę i często zastanawiam się, kto tu jest przewodnikiem. :lol:
Na razie mamy za sobą jedne zawody na jesieni 2011 r. Debiut całkiem udany. Nawet udało nam się stanąć na podium.

 

Sigma jako dziecko dwóch sportowców Myszy i Toriego, nie może wylegiwać się na kanapie.  Trenuje ze mną agility i z Agą OBI, a poza tym z pasją pasie moje koty. :lol:   Nie ma w niej takiego kombinatorstwa jak u Myszy, dzięki czemu pracuje się z nią dużo łatwiej.

Rok 2012, to dla Sigmy rok debiutów. Zaczęła w styczniu od OBI i po trzech startach awansowała już do klasy 3. 8-)

Nasz debiut nastąpi w maju i liczę, że będzie równie udany jak w OBI. :mrgreen: